Ponury Róg 11-13.11.2011

W listopadzie udało się Nam przeprowadzić dwie wyprawy terenowe dla Drużyny Brązowych. Jedna z nich dzięki wykorzystaniu dłuższego weekendu trwała trzy dni! Nasi podopieczni przybywali w rejonie dawnego kamieniołomu piaskowca, na mapie nazwanego Ponurym Rógiem! W istocie poczyniony tydzień wcześniej zwiad, wschodniej części Gór Stołowych, uznał to miejsce za najlepsze dla przeprowadzenia zajęć linowych i wspinaczkowych.

Po założeniu stanowisk – dwóch wspinaczkowych i jednego zjazdowego, grupa przystąpiła do ćwiczeń. W międzyczasie czekający w kolejce nie mogli się nudzić, gdyż trzeba było zbierać drewno na noc. Im więcej drewna tym cieplej w namiocie 🙂

W związku z zapowiadanymi przymrozkami, zamiast tradycyjnych pałatek, młodzi zabrali ze sobą namiot Tipi. Ma on nieocenioną zaletę oprócz tego, że mieści nastu ludzi, osłania z każdej strony przed wiatrem to w środku może płonąć ognisko. By go rozstawić jak to w namiocie należało przygotować stelaż. Po ścięciu i okorowaniu żerdek trzeba było jeszcze nazbierać igliwie dla izolacji posłania od ziemi. Po godz. 16 rozpalono dwa ogniska pod ścianą – raz dla ciepła, ugotowania herbatki, obiadku, dwa dla oświetlenia skały 🙂

Hitem patentowym podczas kolacji okazało się smażenie kiełbaski i robienie tostów w szynie Kramera …czego to młodzież nie wymyśli…  Obie noce mimo przymrozka okazały się niegroźne dla śpiących w tipi. Warty dorzucały do ogniska i pilnowały by żaden ze śpiących do niego się nie wturlał 😛

Następny dzień opłynął podobnie co pierwszy z tą różnica, że stanowisko zjazdowe zamieniło się w cztery stanowiska wejściowe. Młodzi powtarzali i doskonalili technikę wejścia i zejścia przy pomocy prusików czyli pętli samozaciskowych.

Wieczorową porą by kolacja smakowała lepiej, młodzi udali się na nocne przejście terenowe. Początkiem był marsz wg księżyca, najpierw by jego światło mieć za plecami, potem zmiana kierunku – światło pod kątem 90 stopni a następnie 45. Po kilku kilometrach pojawił się asfalt, stamtąd należało jedynie znaleźć niebieski szlak i podążać nim do obozowiska… ta część zadania okazała się najtrudniejsza. Młodzi idący samodzielnie (z instruktorem ale bez jego podpowiedzi) wg szlaku zapomnieli, iż nasze szlaki oznaczone są dosyć skąpo i przy pojawieniu się skrzyżowania dróg nie zawsze wybiera się dobrą.

Często to co w nocy uważamy za drogę, przy dziennym świetle nią nie jest 🙂 Dlatego też gdy pojawia się znak zapytania – gdzie jest szlak ? – należy powrócić do ostatniego widzianego oznaczenia i sprawdzić czy nie przeoczyło się kolejnego. Jeśli oznaczenia nie ma, trzeba go szukać…dobry zwiad rozwiązuje problem. Dowodzący wyznacza ludzi oraz zakres zwiadu np. wracaj z powrotem po przejściu 500 metrów. Jeśli każdy z wyznaczonych jest skupiony i bacznie obserwuje teren ale też nie zawróci po przejściu 100m to szlak znajdzie się szybko. W przeciwnym wypadku na kolacje wraca się po północy.

Tak też  się stało w naszym wypadku 🙂

Poniżej prezentujemy zdjęcia z naszych podręcznych aparatów 😀

Published in: on 5 grudnia 2011 at 02:04  Comments (1)  
Tags: , ,

The URI to TrackBack this entry is: https://akademiaprzygody.wordpress.com/2011/12/05/ponury-rog-11-13-11-2011/trackback/

RSS feed for comments on this post.

One CommentDodaj komentarz

  1. cv tiling services

    Ponury Róg 11-13.11.2011 | Akademia Przygody


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: